28 lutego 2012

The Wall


Tak jak wam obiecałam, dodaję moją "nową", częściowo ozdobioną już ścianę:

  Przepraszam Was za jakość, ale zdjęcia nie były robione aparatem :C

Dziś kolejny dzień w szkole.... arr, nudno, monotonnie i usypiającą, a przede wszystkim GORĄCĄ!
Po powrocie pilnowałam braciszka, obejrzałam jakiś serial, oprócz tego miałam gości . No i czas brać się za naukę :C Na informatyce po prostu zasypiałam, na matmie odjeżdżałam gdzieś myślami.

Zaczynają mnie już denerwować szepty za moimi plecami kilku niefajnych ludzi, konkretnie (3). I te oczy, które chodzą za mną wszędzie. No ale cóż, jak ludzie nie mają swojego życia to zajmują się cudzym. Przecież nie na nich świat się kończy, ja dopiero teraz uświadomiłam sobie jakich mam świetnych kumpli w klasie i oczywiście koleżanki :)
Zresztą, trzeba spełniać swoje marzenia nie zwracając uwagi na innych. Z zazdrości wielu ludzi podstawia na przeszkody do spełnienia marzeń. Moim marzeniem jest medycyna, od szóstego oku życia chcę być lekarzem. I nie mam zamiaru zwracać uwagi na szepty i głupie spojrzenia ludzi, którzy tylko potrafią gadać a nic nie robią. Niektórzy z nich, uważają że czymś głupim jest tutaj opisywać swoje życie, ja uważam, że nie.
Nie boję się komentarzy i gadania, jestem sobą i to się liczy.
Spełniajcie marzenia !
A waszym marzeniem co jest ? A jak spędziliście dzień? Piszcie!
Zachęcam do komentowania i obserwowania mojego bloga, jeśli oczywiście ktoś ma ochotę go oglądać.

26 lutego 2012

Sunny !!!!!

Luuuuuuuuuudziska, u mnie za oknem słońce tak pięknie świeci, że aż powróciła do mnie cała radość z życia :D
Wybieram się za niedługo na dwór, niestety tylko na chwilę, ponieważ jutro już wracam do szkoły . No cóż, koniec wolnego. Tymczasem świruje do kawałka One Direction - What Makes You Beautiful :)
Wpadłam dzisiaj na pewien podstrojenia mojej ściany, jak skończę będą zdjęcia :)
Kiss for all !
Kawałek Lovely Boysbandu <3:

23 lutego 2012

Sabotaż

Jeszcze niedawno spotykałam się z sabotażem tylko na VIVIE, słuchając piosenki Honey. Nigdy nie przypuszczałam że takie coś może mnie spotkać.A jednak. Nigdy bym nawet nie pomyślała, że w tym wieku, niektórzy nadal lubią pogrywać jak w pierwszej klasie podstawówki. Czy tak bardzo boli NIEKTÓRYCH kiedy komuś się wszytko układa. Co nimi przemawia, nie wiem ? Mogę się domyślać, zazdrość? Chęć dowartościowania się. Już dawno miałam zamiar odizolować się od tego towarzystwa,  na szczęście część towarzystwa odizolowała się ode mnie. Żałuję tylko kilku osób, które na prawdę polubiłam, że nie będziemy się  tak często spotykać:) W każdym bądź razie, w życiu moimi jedynymi przyjaciółmi są książki, muzyka, sport i cel, do którego brnę i coś z tym swoim życiem robię. Mimo moich upadków i wzrostów zawsze gdzieś tam przy mnie były słuchawki, a żeby w jakiś sposób "zrzucić" z siebie pewne emocja, zawsze chodzę pokopać w worek, pobiegać, poćwiczyć akrobatykę. Zawsze tylko sama potrafiłam znaleźć krew w moich oczach, strach w głosie. Mówią że mam za mało lat, aby poznać kogoś wartościowego, mówią mi że niektórzy nie wiedzą jak ze mną rozmawiać. Dlaczego ? Bo wybiegam po za normy, nie stoję w miejscu. Możliwe. Aczkolwiek od dzisiaj nie będę postępować tak jak zwykle, nie będę się przejmować tym co dzieje się poza progiem moich wartości .  Przez te  ferie miałam dwa pogrzeby, bardzo bliskich mi osób, no i ten sabotaż wkoło mojej osoby. To na prawdę nie jest łatwy okres w życiu człowieka. Czasem stawiamy 100% na ludzi którzy łatwo poddają się otoczeniu . Idą jak wszyscy, robią to co wszyscy,  zachowują się jak reszta. Każdy z nich jest w stanie otwarcie powiedzieć " jestem sobą", ale to tylko słowa. Brak im odwagi, na odbicie się od szablonów!? Takim ludziom łatwo ufamy, co jest totalnym głupstwem. Oni idą tam gdzie jest im dobrze, nie tam gdzie jest prawdziwość, szczerość, a przede wszystkim krytyka, której nie potrafią przyjąć. Zauważcie, że nie potrafią oni sami wyrobić sobie image'u , swoimi czynami, wolą zabłysnąć w świetle innych.
                                 No, a ja brnę do celu, jak strzała do tarczy. :)

POMAGAMY EWIE !
W celu wsparcia finansowego podaję bezpośredni numer konta:
Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia 50-420 Wrocław
nr. konta: 45 1240 1994 1111 0000 2495 6839
z dopiskiem: Darowizna na cele ochrony zdrowia "Kieryczka"
WIĘCEJ INFORMACJI :
http://www.ewa.oca.pl/