12 maja 2012

Być nie być, nie być być ?

Łohohooo... i znów moja obowiązkowość poszła w las ! :D Przepraszam... Za to dziś przemyślenie + zdjęcie z bodaj że dwóch ostatnich spacerów :D

Być, nie być ? Czasem wydaje nam się ze jesteśmy... tylko nie sobą, bo przecież "być" ma sens tylko wtedy kiedy jesteśmy sobą. Doskonale zrozumiałą sprawą jest trudność nie przyporządkowania się większości społeczeństwa, ale  to właśnie o to chodzi. Cenimy innych ludzi tylko dlatego, że potrafili pokazać swoje Ja.  Zadaj sobie pytanie co wolisz? Mieć 100000 pseudo przyjaciół, czy 2 takich prawdziwych ? Oczywistą sprawą jest to , że psychologia każdego z nas domaga się adoracji ze strony rówieśników. Nie wydaje Ci się że to nie ma sensu ? Pseudo FriendsForEver, fame itd. Moim zdaniem lepiej sest wyrażać własne opinie i robić to co się lubi, bez względu na opinię ludzi. Bo czy sens mam spotykanie się z ludzi, których w gruncie rzeczy się nie lubi!? A czerpanie z ich towarzystwa korzyści to ... pasożytnictwo ! Haha^^ Lepiej chyba np. pójść na deskorolkę - bo właśnie Ty to lubisz, niż grać w nogę - bo właśnie to oni lubią ( to tylko przykład i po części metafora). Człowiek nawet lepiej się czuje, kiedy wraca do domu ze świadomością że spędził dobrze ten dzień, nie udając, nie podporządkowując się nikomu ;) 80% sukcesu do spełnienia własnych marzeń to bycie sobą.

A teraz bardzo epickie zdjęcie, ze wczorajszych juwenaliów, przyjmijcie że na zdj, są dwie osoby :








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz