26 lipca 2012

Little in fast time or big in long time ?!

Wolicie mało ale szybko czy dużo ale w dłuższym czasie ? O tym właśnie jest podpis u góry.:"Maybe it's not my weekedn; but it's gonna be my year." Nie każdy z nas spędza "wspaniale" weekend ze znajomymi, na imprezie 'PROJECT X/Y/ czy nawet Z '. Czemu musi być tak że po miedzy ambicjami i celami w życiu a przede wszystkim ich osiąganiem stoją znajomi, imprezy i same marnujące czas rzeczy. Nie mówię że luz i odpoczynek jest zły, ale z braku motywacji czuje jak marnuję całe wakacje... Tyle miałam zrobić, zmienić i wgl. a w gruncie rzeczy nic nie robię. Tylko wczasowing,plażing i imprezowing stosuję! PORAŻKA! Czas się ogarnąć.
./ A tak poza tym, napisałam maila do Honey, ale jak można było się tego spodziewać nie odpisała, może odpisze... pewnie nie, przecież to 'gwiazda', nie znajdzie czasu  na odpowiadanie na pytania jakieś tam nastolatce z blogiem, szkoda bo miałam bardzo 'fajne' pytania.  Jutro wybieram sie znów na ognisko... od tygodnie nie mogę się wyspać, to pewnie przez to że cały tydzień coś się dzieje. Jest 01:26 idę spać. A Wy róbcie wszyto żeby to nie był tylko wasz weekend ale wasz rok ! Love yall  !

2 komentarze:

  1. też miałam 'wielkie plany' na te wakacje, a póki co niewiele udało mi się zrobić. najgorsze jest to, że został tylko miesiąc, a ja dalej stoję w punkcie wyjścia.
    życzę Ci wielkiej motywacji do działania ;)
    pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze dziękuję i życze tego samego mimo że wakacje już sie skończyły, powodzenia !

    OdpowiedzUsuń