14 lipca 2013

Spring breakers

        Niedawno obejrzałam nowy hit kinowy SPRINGBREAKERS. Film przedstawian nam cztery główne bohaterki-studentki- które marzą o niezapomnianych wiosennych feriach, nudzi je nauka w koledżu, chcą czegoś wiecej.

Dziewczynom udaje się zdobyć pieniądze na przygodę, niestety niedługo potem wszystko wymyka się spod kontroli...
      Moim zdaniem reżyser świetnie przedstawił w tym filmie moment, który prędzej czy później spotyka każdego z nas, powiedzenie 'STOP, wystarczy'. Spotkałam się z wieloma negatywnymi komentarzami na temat filmu np. "Sam sex i ćpanie", "Bezwartsciowy, nic szczególnego i mądrego nieprzedstawiający film", "Jak gwiazdki Disney'a mogły tu zagrać" .
Owszem, na początku filmu sądziłam tak samo, nic szczególnego, dobry melanż... ale pod koniec cała akcja nabiera sensu i pojawia się moment, który skłania do pewnych refleksji, do tego żebyśmy liczyli się z konsekwencjami. Obrót wydarzeń nabiera tam ogromnego tępa, jak w zyciu nastolatka, który trafił w nieodpowiednie towarzystwo i niepotrafił się mu oprzeć. Krok po kroku, wszystko spada dziewczyną w dół, dwie z nich mówią "STOP", niestety dwie zagalopowały się za  bardzo i nie potrafią z tego wybrnąć.
Trzeb obejrzeć cały film, alby go zrozumieć i na końcu sie zastanowić nad samym sobą i swoim postępowaniem. Zachęcam Was do obejrzenia, a jeśli ktoś z Was już go widział niech podieli się opinią w komentarzu! Trzymajcie się !




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz