"Znów piątek, wychodze o 16, wracam o 06:00 ... Znów słowa matki "Zadbaj o siebie, co z Tobą, skończysz na dnie..." Znów wychodze wracam nad ranem, wstaję o 15 i czasem chyba jest coś źle.
Siadam na krześle, pytam co jest? I słysze dźwięk telefonu, znów ziomki, znów ławka, znów blant i flaszka. I znów moje plany całkiem inne na ten wieczór idą się piepszyć i wychodzę znów i za każdym krokiem staję się tym kim nie chciałem nigdy być. "
Tak mniej więcej wygląda życie nasze, czyli nastolatków. Dlaczego 80% z nas nie potrafi odmówić?
"Ziomki chleba Ci nie dadzą" jak często to słyszycie ?
Brak ambicji, zaangarzowania, chęci, marzeń i wiary w siebie. Pamiętaj chłopak kiedyś zostaniesz sam. Niechcesz chyba pić żeby żyć, żyć żeby pić ? Jeden wieczór, jedno "Nie"; "Sorry, nie dam rady, nie mam czsu" kto by pomyślał że wymaga to tyle odwagi. Może to brak odnajdywania się w domu, sprawia że chcemy "uciekać" do znajemych. W praktyce nikt na to pytanie nie chce znać odpowiedzi, większoś z nas nawet go sobie nie zadaje. W gruncie rzczy każdy z nas chce być kimś, chce dostać swoją szansę, ale całkiem świadomie niszczymy sami siebię. Przecież tego nie chcemy. Moje dzisiejsze postanowienie: OGRANICZAM WYCHODZENIE ZE ZNAJOMYMI, BIORĘ SIĘTOTALNIE ZA LEKCJE I DOĄŻĘ DO SPEŁNIENIA SOWICH MARZEŃ. Znajomi, za kilka lat ich nie biędzie. Spytasz "To z kim mam gadać ? Komu ufać? skoro w moim wieku z rodziciami nie mam najlepszego kontaktu" Moim zdaniem najlepszym przyjacielem są właśnie rodzice i rodzeństwo. Jacy by nie byli, to zawsze rodzice, mimo wszystko im mozemy zaufać w 100%, kto jak kto , ale to właśnie oni nas nie zdradzą, nie wydadzą, skutecznie pomogą. Nie myślcie o karze, czy o "wykładzie" jaki usłyszycie kiedy powiecie rodzicom o czymś głupim co zrobiliście, czy to papierosy, alkohol, narkotyki czy cokolwiek innego, zawsze warto jest to im powiedzieć. Kara? Szlaban? Kiedyś minie, a w tym czasie to rodzice rozwiążą problem/zdarzenie z którym się borykamy. Powiem wam że czasem szlaban, lub inna kara są bardzo przydatne. Możemy w tym czasie przemyśleć to co faktycznie spiepszyliśmy i "brać sięza dupę" i do roboty. Bo spieprzyć coś jest łatwo, gorzej to naprawić.
Pozdrawiam was i liczę na to że każdy z was zna umiar w balowaniu, imprezowaniu i odpoczyku. Wszystko z umiarem. M :-*
A waszym najlepszym przyjacielam kto jest ? Rodzić, czy kumpel?
Znacie umiar i potrafici w miarę szybko wracać do obowiązków i obudzić się po odpoczynku ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz