Jeszcze niedawno spotykałam się z sabotażem tylko na VIVIE, słuchając piosenki Honey. Nigdy nie przypuszczałam że takie coś może mnie spotkać.A jednak. Nigdy bym nawet nie pomyślała, że w tym wieku, niektórzy nadal lubią pogrywać jak w pierwszej klasie podstawówki. Czy tak bardzo boli NIEKTÓRYCH kiedy komuś się wszytko układa. Co nimi przemawia, nie wiem ? Mogę się domyślać, zazdrość? Chęć dowartościowania się. Już dawno miałam zamiar odizolować się od tego towarzystwa, na szczęście część towarzystwa odizolowała się ode mnie. Żałuję tylko kilku osób, które na prawdę polubiłam, że nie będziemy się tak często spotykać:) W każdym bądź razie, w życiu moimi jedynymi przyjaciółmi są książki, muzyka, sport i cel, do którego brnę i coś z tym swoim życiem robię. Mimo moich upadków i wzrostów zawsze gdzieś tam przy mnie były słuchawki, a żeby w jakiś sposób "zrzucić" z siebie pewne emocja, zawsze chodzę pokopać w worek, pobiegać, poćwiczyć akrobatykę. Zawsze tylko sama potrafiłam znaleźć krew w moich oczach, strach w głosie. Mówią że mam za mało lat, aby poznać kogoś wartościowego, mówią mi że niektórzy nie wiedzą jak ze mną rozmawiać. Dlaczego ? Bo wybiegam po za normy, nie stoję w miejscu. Możliwe. Aczkolwiek od dzisiaj nie będę postępować tak jak zwykle, nie będę się przejmować tym co dzieje się poza progiem moich wartości . Przez te ferie miałam dwa pogrzeby, bardzo bliskich mi osób, no i ten sabotaż wkoło mojej osoby. To na prawdę nie jest łatwy okres w życiu człowieka. Czasem stawiamy 100% na ludzi którzy łatwo poddają się otoczeniu . Idą jak wszyscy, robią to co wszyscy, zachowują się jak reszta. Każdy z nich jest w stanie otwarcie powiedzieć " jestem sobą", ale to tylko słowa. Brak im odwagi, na odbicie się od szablonów!? Takim ludziom łatwo ufamy, co jest totalnym głupstwem. Oni idą tam gdzie jest im dobrze, nie tam gdzie jest prawdziwość, szczerość, a przede wszystkim krytyka, której nie potrafią przyjąć. Zauważcie, że nie potrafią oni sami wyrobić sobie image'u , swoimi czynami, wolą zabłysnąć w świetle innych.
No, a ja brnę do celu, jak strzała do tarczy. :)
POMAGAMY EWIE !
No, a ja brnę do celu, jak strzała do tarczy. :)
POMAGAMY EWIE !
W celu wsparcia finansowego podaję bezpośredni numer konta:
Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia 50-420 Wrocław
nr. konta: 45 1240 1994 1111 0000 2495 6839
z dopiskiem: Darowizna na cele ochrony zdrowia "Kieryczka"
WIĘCEJ INFORMACJI :
http://www.ewa.oca.pl/
WIĘCEJ INFORMACJI :
http://www.ewa.oca.pl/
mądre słowa maleńka ;*
OdpowiedzUsuń