'Czasami wydaje mi się, że to co mnie spotyka jest wyjątkowe, inne, szczególne. Problemy, które mi doskwierają z pewnością spotykają miliony innych nastolatek. Tylko zastanawiam się czy z niektórymi rzeczami z którymi ja sobie nie radzę, czy inni sobie radzą, jak na to wszyto patrzeć!? Zaczęłam pisać tego bloga, wraz z rozpoczęciem się nieciekawego okresu w moim życiu. Nie publikuję go na facebooku, naszej-klasie, photoblogu czy innych portalach, moi znajomi nie mają pojęcia o jego istnieniu. Mimo tego kiedy tu pisze mam wrażenie że komuś jednak przekazuję to co piszę. Jestem zwykłym człowiekiem, a jednak tak wyjątkowym. Przecież nie ma nikogo kto przeżył to co ja, robi to co ja, a przede wszystkim myśli tak jak ja. Przez 4 miesiące nie radziłam sobie z samą sobą, a właściwie z zachowaniami innych. Wtedy po raz kolejny uświadomiłam sobie, że bez najbliższych nie dała bym sobie rady. Każdy z nas coś traci, zyskuje, upada i wstaje. Podstawą jest się nigdy nie "poddać", nie dać za wygraną i walczyć do końca. Uważam że jeżeli teraz jest źle, to na pewno za niedługo będzie lepiej, może nie za dzień dwa, trzy, ale na pewno będzie.
W moim przypadku trwało to 120 dni . Najlepszym przekazem tego postu będzie pewien obrazek, który jest cholernie prawdziwy :

notka nakłania do przemyśleń.
OdpowiedzUsuńlubię tę piosenkę :)
dodałam Cię do obserwowanych, ale nie wyświetla mi Twoich aktualnych wpisów, tylko, chyba z Twojego starego bloga, takie z przed 5-ciu miesięcy.
więc może się zdarzyć, że po prostu przeoczę jakieś notki.
z góry więc przepraszam :)
Cieszę sięże dociera to do kogoś :)
OdpowiedzUsuńokej ;)